Obchody na Westerplatte. Dulkiewicz mówiła o oblężeniu Leningradu
– Ponoć Winston Churchil mawiał: "wojna to męska rzecz". Wojna to niestety nie tylko męska rzecz. Wojna nie zna płci ani wieku, jest ślepa i głucha. Płci ani wieku nie znają też ci, którzy w imię nowego porządku toczą wojny. Wiedziały o tym kobiety w wyzwalanym przez Armię Czerwoną Gdańsku, a dziś wiedzą o tym te na froncie w Ukrainie, bo gwałt stał się metodą prowadzenia wojny – powiedziała Dulkiewicz podczas uroczystości przed Pomnikiem Obrońców Wybrzeża na Westerplatte.
Podkreśliła, że w tym roku przypadają "rocznice wydarzeń, które dowodzą, jak wojna okrutnie obchodzi się z cywilami". Mówiła o uruchomionym 85 lat temu przez Niemców pierwszym obozie zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem, gdzie funkcjonowały stacjonarne i mobilne komory gazowe, w których mordowano polskich obywateli. – Liczbę ofiar szacuje się na 200 tys. osób – dodała.
Dulkiewicz o blokadzie Leningradu. "Opisy ścinają krew w żyłach"
– Ale 85 lat temu rozpoczęło się też jedno z najtragiczniejszych oblężeń w historii – blokada Leningradu. Niemal 900 dni ludzie uwięzieni w swoich domach zmagali się ze skrajnym niedostatkiem i mrozem do minus 40 stopni. Opisy, do czego głód zdolny jest pchnąć człowieka, ścinają krew w żyłach. Nawet milion cywilów straciło życie – podkreśliła prezydent Gdańska.
Wspominając o deportacjach Polaków do Kazachstanu z 1936 r., wskazała, że zawołanie z Westerplatte: "Nigdy więcej wojny" jest zobowiązaniem, abyśmy robili wszystko, żeby wojny uniknąć.
Prezydent Gdańska: Wojna może przyjść do nas niespodziewanie
Dulkiewicz nawiązała także do pogrzebu uczestniczki Powstania Warszawskiego Wandy Traczyk-Stawskiej, który odbył się w poniedziałek (31 sierpnia). Zwróciła uwagę, że Traczyk-Stawska po wojnie zaangażowała się w działalność edukacyjną, kulturalną, walkę o wzajemny szacunek i solidarność, przede wszystkim ze słabszymi.
– Obyśmy my dziś nie przegapili znaków. Wojna może bowiem przyjść do nas, cywilów nieproszona, niespodziewanie, o 4:45. Chylę głowę przed bohaterskimi żołnierzami broniącymi granic i bezpieczeństwa obywateli. Chylę głowę przed wszystkimi ofiarami II wojny światowej. Ale i chylę głowę przed tymi, którzy troszczą się o pokój. Nigdy więcej wojny – zakończyła.